Bazyl


 Trafił do nas jako staruszek. 15 letni staruszek z fundacji Ekostraż. Fundacja zajmuje się czymś wspaniałym. Pomaga. Po prostu pomaga. Wspaniali ludzie. Dzięki tym osobom mamy Bazyla. Niestety nie wiemy kiedy ma swoje urodziny. Stąd obchodzi je codziennie. Codziennie śpi na łóżku, codziennie śpi na poduszce, codziennie rozbiega się kilka metrów by w końcu nie trafić z odległością na sofę. Trafiają tylko przednie łapy, reszta psa zostaje na dole. Urok. 

Warto pomagać. 

I pamiętajcie - ktoś kiedyś powiedział,że przygarniając psa nie zmieniamy świata. Ale świat zmienia się dla tego psa. Warto


24/365



23/365


Dyrygent

Wychodzę wieczorem. Statyw, wygodne buty. Ciemno, pojedyńcze osoby. Wał przeciwpowodziowy zachęca ludzi do spacerów a rowerzystów do jazdy. Jedyne źródło światła to pojedyńcze latarnie uliczne, oddalone od wału o kilkadziesiąt metrów. Na odcinku 3 kilometrów są tylko dwa takie źródła światła, resztę  pokonuje się w półmroku.

Półmrok pozwala widzieć rzeczy niewidzialne. To świat pełny zagadek i zapytań, świat pełen drobiazgów i detali. Źródło światła staje się palcem Boga. Tworzy byt, życie, niuanse. Podróżowanie w mroku daje możliwość obserwacji świata w sposób zupełnie inny niż jest nam znany. Postrzegamy inaczej, uczymy się widzieć. To co nieistotne, jest nieistotne. Staje się to nam zbędne, a pozostałość łatwiejsza do obserwacji. To co ważne, jest bardziej ważne. Doceniamy to, czego na co dzień nie widzimy .  Stworzył się świat równoległy. Nadmiar jest zły. Niszczy wszystko to, co ważne, co istotne, co piękne. Odwraca uwagę swoimi niepotrzebnymi formami, swoją arogancją i pychą. A to co naturalne i piękne jest tłem, siódmym planem. Ginie wśród banałów codzienności.

Mrok uspokaja, daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Pozwala obserwować piękno świata wprost, bez przyciemnianych okularów. Tajemnica nadal pozostaje za parawanem mroku. Ukrywa się, nie chce się pokazać i dać się rozpoznać. Dyktuje warunki, nadaje tempo, niczym dyrygent największej orkiestrze. Mówi "Ty grasz, a ty teraz czekasz".

Widzimy to, co nam mrok chce pokazać. Skazujemy się na jego kreatywność. Jesteśmy obserwatorem, niemym obserwatorem.

"W tajemnicę jest wszechświat przed nami spowity,
Słów tej wiecznej zagadki nie znamy ja ni ty,
Szepty jakieś za zasłoną o tobie i o mnie,
Ale gdy zasłona spadnie, gdzieżeśmy, ja i ty?"

Omar Chajjam




20/365

Dwa dni temu odebrałem książkę zamówioną przez internet. To była ostatnia sztuka w tej księgarni, udało mi się.
109 stron. Nie musi być więcej. Z każdą stroną inaczej widzę życie. Inaczej widzę ich drogę ku wolności. 

"Dzieciństwo, berecik, szalik, moja śliczna mama i mój ukochany łysy tatuś, wszystko to pozostało na zawsze po tamtej stronie.
Miałam wtedy jedenaście lat i od tej chwili nie czuje się już w życiu jak w domu".

Irit Amiel


Urokliwość

Urokliwość


19/365





Przygotowania

Zdjęcia wykonane pod forumowy projekt o nazwie "Święta, święta i po świetach". Tematem obecnego tygodnia to "Przygotowania"


18/365


Tak naprawdę dzisiejsze zdjęcie nie było robione pod projekt 365BW. Jest to zdjęcie, które powstalo do zupełnie innego celu, jakim jest organizowany przez forum "Dziecko w obiektywie" świąteczny projekt "Święta, święta i po świętach". Tematem obecnego tygodnia było "Przygotowania". Kadr pochodzi ze zlepka


16/365

Zaczynam doceniać tą porę roku. Godzina 17 w grudniu jak 23 w lipcu. Nie trzeba czekać do północy, można wykorzystać coś, co wcześniej było dla mnie czymś niekorzystnym, w zupełne przeciwieństwo. Przyjaciela. Jeśli nie można z kimś wygrać należy się z nim zaprzyjaźnić. Tak mówią.


15/365


Dziś miała być plebania. Czyli szukamy mroku koło kościoła, ale ostatecznie padło na Kylo Ren'a. Z kościoła nie jest, ale z mroku. Plebania kiedy indziej.



Zdjęcie numer 14

Plan na dziś był zgoła inny. W innym miejscu, z innym światłem. Miejsce zaskoczyło mnie ogrodzeniem           i zamkniętą bramą. Pozostała improwizacja i stąd to zdjęcie. Zupełnie inne niż oczekiwania.
Plusem tej sytuacji jest fakt, iż udało mi się znaleźć ciekawe miejsce z jeszcze ciekawszym światłem. Ale to jutro.

13/365

Przyciągają mnie takie miejsca. Dużo cienia, mrok, wręcz czerń. Odpręża mnie to, uspokaja. Wrocław jest przesycony światłem i nie jest to komplement. Wszędzie jest wszechobecne światło.

I samochody. Wszędzie samochody. Ale to materiał na inny wpis.

12/365

I'm waiting for the night to fall
I know that it will save us all
When everything's dark
Keeps us from the stark reality

I'm waiting for the night to fall
When everything is bearable
And there in the still
All that you feel is tranquillity
 
Depeche Mode - Waiting For The Night

11/365


 To jest zdjęcie dla mnie bardzo ważne. Jako pamiątka. 

Chyba największym grzechem wszystkich, przede wszystkim dorosłych, jest zapominanie iż byli dziećmi. Szydzenie, drwiny, żarty. Wytykanie błędów ortograficznych, gramatycznych, frazeologicznych. Wytykanie błędów przez 13 latka 9 latkowi. Niesympatyczne, niemiłe, niesprawiedliwe. Wszyscy zapominamy. Zapominamy kim byliśmy. Zapominamy co chcieliśmy. O czym marzyliśmy. Kto był dla nas autorytetem.

"Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym."
Mały Książe

10/365

Star Gate


9/365

My secret garden's not so secret anymore
Run from the house holding my head in my hands
Feeling dejected, feeling like a child might feel

It all seems so absurd that this should have occurred
My very only secret and I had to go and leak it
My secret garden's not so secret anymore

Depeche Mode
My Secret Garden


8/365

Może spią.  Może oglądają bajki. Może się przebierają i myją zęby. A może wracają do domu. Może ich nie ma na placu zabaw. Może nie bawią się w ciuchcię. Może nie ma ich w piaskownicy.  Może są kochane. Może są przytulane. Może samotne i smutne. Może niedługo przyjdzie Mikołaj.


7/365

Jest kilka powiedzeń, czy też cytatów fotograficznych, które warto pamietać. Szczególnie dwa

"Less is more"

i

"More light is not better light"

Spacerując po Ostrowie Tumskim o godzinie 21 dostrzegamy ogromną ilość światła. Z okien, z klatek schodowych, z samochodów, z lampek, piwnic. To światło niszczy całą tajemnicę tego miejsca. Może podkreśla pewne elementy, na ktore zwracają uwagę turyści, ale fotograficznie jest tam zbyt dużo nachalnego światła. Wystarczy przyjść o godzinie 23 by ten świat odkryć na nowo. Piękny świat mrocznego światła.


6/365

Krople deszczu biją o dach,
W nas niepewność, rzewność i strach.
Oczy jezior zbielały, zszarzały
Świat się zrobił wielki i mały.
Czy to nuda największa z nud,
Czy to woda najwyższa z wód?
Coraz inne rymy brzękną,
W nas niepewność, rzewność i lęk.
Marek Grechuta