20/365

Dwa dni temu odebrałem książkę zamówioną przez internet. To była ostatnia sztuka w tej księgarni, udało mi się.
109 stron. Nie musi być więcej. Z każdą stroną inaczej widzę życie. Inaczej widzę ich drogę ku wolności. 

"Dzieciństwo, berecik, szalik, moja śliczna mama i mój ukochany łysy tatuś, wszystko to pozostało na zawsze po tamtej stronie.
Miałam wtedy jedenaście lat i od tej chwili nie czuje się już w życiu jak w domu".

Irit Amiel


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz