115/366

"Każda fotografia jest wieloznaczna : zobaczyć coś w postaci zdjęcia - to znaczy znaleźć potencjalny przedmiot fascynacji. Ostateczna mądrość obrazu fotograficznego kryje się w stwierdzeniu : Oto powierzchnia. A teraz pomyślcie, a raczej wyczujcie to, co się pod nią kryje, jaka musi być rzeczywistość, jeżeli tak wygląda. Fotografie, które same nie są w stanie niczego wyjaśnić, stanowią niewyczerpane źródło zachęty do dedukowania, spekulacji i fantazjowania"

Susan Sontag

Dziękuje Eryko - koleżanko z fiołkowej !


Papryka pieczona



Jak ? Ano prosto. Papryczka w całości. Wkładamy do pie karnika nagrzanego do 200 stopni, na około 1 godzinkę. Możemy po 40 minutach obróbić, by przypaliła się równomiernie z obu stron. Wyjmujemy, wkładamy do szczelnego pojemnika, np worka strumiennego. Niech tam papryka poleżakuje, tak z 15 minut. Obieramy ze skórki, jak kto chce, z pestek. 

Grzejemy patelnię, wrzucamy posiekany czosnek na olej lub oliwę z oliwek. Pilnujemy by czosnek nie smażył się dłużej niż 1 minutkę, inaczej będzie gorzki. Wrzucamy paprykę. Niech się smaży, z 15 minut. Dodajemy paprykę wędzoną, sól, pieprz. Czekamy kilka minut i dodajemy pomidory drobno posiekane. Kolejne 10 minut i zajadamy się cudownymi smakami.

Smacznego !!!


113/366

Opuściłem kilka dni. Tak zwyczajnie. W środę Kuba miał urodziny. W przeddzień ciasta. Zebrania wspólnot mieszkaniowych, malowanie. Dzień uciekał szybciej niż można by się spodziewać. Od porannego budzika do wieczornego jego nastawiania. Nie było międzyczasów.

Przesunie się projekt o kilka dni. Kara, nagroda. Zobaczymy

Tymczasem pierwsze zdjęcie od tygodnia. Chyba. Nie pamiętam. Zdrowych świąt. Bez podziałów i polityki.


Album

Wpadł mi do głowy taki dość szalony pomysł, by niektóre ze zdjęć z projektu 366BW, a dotyczące mojego Wrocławia, wydać jako album. Ale bez obaw, nikt go sprzedawać nie zamierza, bo któż miałby go kupować. Więc będzie darmowy, elektroniczny, w postaci PDF.

Część zdjeć Wrocławia, przedstawia miasto po zachodzie słońca. Zresztą znacie ten klimat. A album będzie mieć tytuł "Dobry Wieczór Wrocław".

Trzymajcie się cieplutko. Wiosna idzie !

 Pomysł na stworzenie albumu w pdfie zaczerpnięty od Dawida Markofa. Z twórczością Dawida polecam się zapoznać, bo jest to kawał świetnej fotografii -markoff.pl

Św. Józefa


100/366


Miało być inaczej. Bo co to za zdjęcie. Ot piwo. Zimno.

Ale wiecie co ? To  setne zdjęcie z tego projektu. Całe sto dni. Nie mniej, nie więcej. Brakuje 266 do końca, więc wypiję sobie za te 100 i za te 266.

Wasze zdrowie. I moje !

Ogród Japoński

***


Z tego zdjęcia jestem dumny. Kocham je. Uwielbiam. Mimo, że moje. Bo to tak jest, chyba, że swoich zdjęć się nie lubi i nie ceni. Być może nie uda się zrobić nigdy lepszego. Ale wiem, że to wyszło. To na zawsze pozostanie w mojej pamięci. 

Światło zdecydowało o magii tego kadru. Światło było reżyserem, scenarzystą i aktorem jednocześnie. Film spełniony.

Spokojna woda, dodatkowo uśpiona dość dlugim czasem naświetlania. Odbicia. 

Oglądam to zdjęcie i uświadamiam sobie jak wiele obrazów mi ucieka. Jak wielu miejsc nie zauważyłem. I to magiczne słowo - potencjał. Tak wiele miejsc ma potencjał, ale jest się nie w tej chwili. Czasem 3 minuty to jak dzień dla nocy. Wszystko się zmienia. Ciemne robi się jasne, szare robi się białe.

Kiedyś pojadę do Japonii. Takie marzenie. Może ....

96/366

Zastanawiałem się długo czy korzystać z telefonu jako aparatu tu w tym projekcie. Bo niby nie te prooporcje, bo nie ta jakość, bo telefon to telefon. Ale ... czemu nie ?


Czasem się jeszcze pojawi kadr z telefonu. Tymczasem na dysku trzymam zdjęcie, z którego sam jestem dumny. Wyjątkowo mi się podoba co tak samo wyjątkowo rzadko mi się zdarza. Z tego jestem. Ale poczeka. Jeszcze chwilę.

Tymczasem rozkoszuję się śniegiem, którego już nie ma. Był rano. Czas przeszły.

Czas


 

"Bycie biednym - dodawał - jest przykre, ale ma jedną, przepiękną zaletę, 
której rzadko kiedy doświadczają bogaci. Biedni ludzie są przeważnie obdarowani czasem. 
Gdyby czas można sprzedawać, to bardzo szybko biedni byliby bogaci".


BIKINI
Janusz L. Wiśniewski