113/366

Opuściłem kilka dni. Tak zwyczajnie. W środę Kuba miał urodziny. W przeddzień ciasta. Zebrania wspólnot mieszkaniowych, malowanie. Dzień uciekał szybciej niż można by się spodziewać. Od porannego budzika do wieczornego jego nastawiania. Nie było międzyczasów.

Przesunie się projekt o kilka dni. Kara, nagroda. Zobaczymy

Tymczasem pierwsze zdjęcie od tygodnia. Chyba. Nie pamiętam. Zdrowych świąt. Bez podziałów i polityki.


1 komentarz: