Ogród Japoński

***


Z tego zdjęcia jestem dumny. Kocham je. Uwielbiam. Mimo, że moje. Bo to tak jest, chyba, że swoich zdjęć się nie lubi i nie ceni. Być może nie uda się zrobić nigdy lepszego. Ale wiem, że to wyszło. To na zawsze pozostanie w mojej pamięci. 

Światło zdecydowało o magii tego kadru. Światło było reżyserem, scenarzystą i aktorem jednocześnie. Film spełniony.

Spokojna woda, dodatkowo uśpiona dość dlugim czasem naświetlania. Odbicia. 

Oglądam to zdjęcie i uświadamiam sobie jak wiele obrazów mi ucieka. Jak wielu miejsc nie zauważyłem. I to magiczne słowo - potencjał. Tak wiele miejsc ma potencjał, ale jest się nie w tej chwili. Czasem 3 minuty to jak dzień dla nocy. Wszystko się zmienia. Ciemne robi się jasne, szare robi się białe.

Kiedyś pojadę do Japonii. Takie marzenie. Może ....

2 komentarze:

  1. ... przyglądam się zauroczona, jest tak niezwykłe, magiczne,że odbiera słowa, by opisać wrażenia, jakie wywołuje... wiem tylko, że to zdjęcie przeniosło mnie gdzieś daleko, bardzo daleko... i wcale nie chce mi się wracać:) a Tobie chyba wywróży tę Japonię... niech się spełni...
    ... ale TY masz wyczucie... mam wrażenie, że władasz tym światłem, ono Cię słucha:) ... gratuluję! :))

    OdpowiedzUsuń