Szczęście

 
Andrzej Stasiuk, Wschód

Komentarze

  1. ... tak mnie zaintrygowałeś tym Stasiukiem, że wczoraj wyszłam z księgarni z "Życie to jednak strata jest" Andrzej Stasiuk w rozmowach z Dorotą Wodecką, i połowę mam już za sobą, tak mnie wciągnęła nietuzinkowa, mocna osobowość Stasiuka, zresztą tak jak się spodziewałam... i pewnie następny będzie "Wschód" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się że Tolkien jest niekwestionowanym mistrzem w opisach przyrody i pejzaży. Natomiast Wschód Stasiuka jest opisem emocji tejże przyrody.

      Ale na Stasiuka trzeba mieć odpowiednią chwilę na czytanie. To musi być skupienie, oddanie się tej chwili. Albo czytasz i jesteś z nim, albo zostaw na innyczas

      Usuń
    2. ... Stasiuk o czytaniu Wielkich pisze, że "smakował Ich po kęsku, po łyczku i nigdy tak na jeden raz nie przeczytał. No bo to jest za wielkie, za bardzo przeszywające. Tego się czyta stronę, jeden obraz się przyswaja, i to wystarcza..." ... może tak też powinno się podchodzić do Jego pisania...

      Usuń
    3. Ty mnie mocno zafascynowałaś lekturą Susan Sontag, ja natomiast widzę że zafascynowałem i zaintrygowałem Cię Stasiukiem. A to fajnie :)

      Jest coś w słowach Stasiuka, co powoduje że zaczynasz tęsknić za przeszłością. Budzi się jakaś nostalgia. Za czymś, za kimś. Lub za czasem. Nie wiem.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty