116/366


4 komentarze:

  1. ... jakie wejście! ... co za nastrój! ... zupełnie inna epoka!
    (z tymi autami miałeś absolutną rację, a sio!!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest istny koszmar. Zdaję sobie sprawę z faktu, że nie tworzy się miast dla fotografów amatorów. Ale to psucie przestrzeni jest jak zaraza. Piękne ornamenty, stolarka, sztukateria, kostka brukowa, która wiekiem sięga w dalekie zapewne czasy i ... Kubły na śmieci. Na papier osobno, na plastiki osobno. Żólty, niebieski. A co tam, wybór jak na targu w Marakeszu. Z lewej strony piękny, metalowy płot, lub lepiej powiedzieć, ogrodzenie. Szare. Pomazane. Obrzygane i obsikane. Butelki z wątpliwą zawartością lub bez niej. Paczka, pusta, po Mocnych. Jakieś obierki po ziemniakach i cukinii. W kałuży, z nadzieją w oczach, patrzy na nas blond dziewczyna. Fragment wyrwanej strony CKM-u.

      Nie wiadomo na co patrzeć. Na brzydotę, czy na piękno. Jeśli patrzeć na piękno, to brzydota kłuje. Jeśli na brzydotę, to piękno kłuje. Nie ma zachwytu, bo każdą ze stron trzeba kryć za parawanem mroku.

      Takie jest miasto. Piękne. Jak się na brzydotę patrzy

      Usuń
    2. ... i w takich sytuacjach patrzę fragmentarycznie, oddzielam, tnę, wyrywam dla siebie tylko to, co piękne, zapominając o wszystkim pozostałym, świadomie pomijam to, co przeszkadza, choć wiem, że chcąc szerokich kadrów, to się nie uda :( ... pewnie, że miasta nie tworzy się dla fotografów, ale dla ludzi... i czy z aparatami, czy bez patrzymy, obcujemy w przestrzeni nie bez jej wpływu na nas, na nasz gust, a jak powiedział Myśliwski "... gust to ważna rzecz... jaki kto ma gust, tak myśli, czuje, tak sobie wyobraża, postępuje". Dlatego także ubolewam, że niektórzy nie doceniają roli estetyki... bagatelizują jej znaczenie...
      ... ale zdjęcie pokazuje prawdę na ten temat, pokazuje te skrajności, myślę, że takie powinno być jego przesłanie...

      Usuń
    3. Dziękuje Ci, za to, co napisałaś.

      Usuń