163/366


Komentarze

  1. ... zabrał mnie tam za sobą...
    ... ja zrobiłabym zdjęcie drogi, TY wyczekasz/wyślesz KOGOś i robi się z tego historia... interesująca, intrygująca...
    w końcu się tego nauczę:)) ja - najpospolitsza z amatorek:)) ... dziękuję Ci bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest genialne uczucie, gdy uświadamiasz sobie, że można było to zdjęcie zrobić inaczej. Właśnie poczekać, pozwolić komuś wejść w kadr, poczekać na gest, ruch. Uświadamiam sobie, analizuję. Myślę. Określam zamiary, plany, koncept. Po czym przychodzi do zrobienia zdjęcia i zapominam o tym. To chyba z doświadczeniem idzie. Trzeba dużo tych zdjęć robić, by pewne czynności weszły w nawyk, były naturalne.

      Pamiętam jak każde zdjęcie to był stres. Jak ustawić ten aparat, czas, przesłona, Iso. Trzymałem aparat i myślałem nad technicznymi wartościami. Jakoś przeszło - trwało to długo, ale przeszło.

      Musimy robić więcej, więcej i jeszcze więcej.

      Wydaje mi się, że wiele wspaniałych zdjęć przed tobą. Swoją wrażliwością, refleksyjnością powodujesz u swoich czytelników reakcyjność. Czuję twoje zdania i myślę nad twoimi słowami. Jeszcze chwila !

      Usuń
    2. ... tak, wiem, że muszę robić dużo zdjęć i tylko takim sposobem się nauczę, powinnam być bardziej ambitna, ale ja potrzebuję też dużej swobody podczas ich robienia, chcę zachować przyjemność, frajdę... ale kiedy ogląda się dużo interesujących, pięknych kadrów, wnioski same przychodzą, zaczynasz widzieć różnicę i masz więcej oczekiwań co do własnych ujęć... więc nadal cierpliwie będę zbierać zachwyty i analizować:) ... może kiedyś coś z tego będzie:)) trzymam się Twoich słów, że wiele wspaniałych przede mną:) pozdrawiam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty